SŁABA PŁEĆ, A JEDNAK… /8/

Nasz cykl dobiega końca. Czasem jednak bywa, że koniec splata się z początkiem. Dlatego w ostatniej części „Słabej płci” spójrzmy na Tę, której imię pojawia się jako pierwsze i to nie tylko w Kanonie Rzymskim, ale w każdej z Modlitw Eucharystycznych. Wykorzystując sposób stopniowania, znany w języku hebrajskim, powiedzielibyśmy o Niej: „Kobieta kobiet”. Maryja…

Planując ten cykl, nie myślałam, że ostatni z artykułów powstanie w klimacie Adwentu. Nie myślałam też, że połączę
go z refleksją, dotyczącą jednej z przepięknych i bardzo głębokich prefacji Maryjnych. Ostatnie moje doświadczenia, przeżywany czas liturgiczny i bogactwo tekstów mszalnych złożyły się na formę i treść zakończenia „Słabej płci”.

Niedawno podczas Eucharystii, tuż przed dniem 16 listopada, kiedy w Kościele przypada wspomnienie Matki Bożej Miłosierdzia, usłyszałam prefację o Najświętszej Maryi Pannie Bramie Niebios. Adwent, który rozpoczął się dwa tygodnie później, cały czas przywołuje we mnie echo tamtej Modlitwy. Tym bardziej, że u progu Adwentu Matka Boża zaprosiła mnie do… Bramy, a dokładniej: do Ostrej Bramy w Skarżysku Kamiennej. Zatrzymajmy się więc i my na chwilę refleksji.

Kim jest Ta, którą nazywa się Bramą Niebios, a także Bramą Adwentu? Prefacja, idąc za Słowem Bożym, porównuje „Matkę Dziewicę” do bramy świątynnej, czyli do słynnej Złotej Bramy, przez którą według proroctwa Mesjasz miał wjechać do Jerozolimy (w „Mojej Parafii” mogliśmy przeczytać artykuł na ten temat; zainteresowanych odsyłam do numeru 1517). Niezwykłe, ale jakże trafne odniesienie. Maryja otworzyła swoje łono dla Jezusa, a On „przeszedł” przez Nią, pozostawiając Jej dziewictwo.

Kolejna analogia ukazuje Matkę Bożą, która otwiera bramę raju, zatrzaśniętą przez grzech pierwszej kobiety. Można by dodać, że owoc, związany z czynem Ewy, zamknął dla nas niebo, a Owoc (tym razem to już Osoba – Jezus) życia nowej Ewy na nowo niebo otworzył. Pokora i wierność pokonały pychę i nieposłuszeństwo.

Ostatni fragment prefacji o Bramie Niebios, wskazuje na Matkę Bożą, nieustannie modlącą się za grzeszników, aby nawrócili się do Jej Syna – Bramy Przebaczenia. Teraz, kiedy otwarte Drzwi Święte są bardzo ważnym znakiem Roku Jubileuszowego, ta modlitwa Maryi powinna nas uwrażliwiać w sposób szczególny. Uwrażliwiać do nawrócenia, przebaczenia i do proszenia – Boga, ale też ludzi – o wybaczenie.

Niech Królowa Adwentu i wszystkie „dzielne niewiasty”, które w ciągu ostatnich miesięcy bliżej poznaliśmy, będą naszymi towarzyszkami na drodze wiary. Warto, aby tak się stało, bo choć to delikatne i kruche przedstawicielki „słabej płci”, jednak potrafiły oszlifować w sobie prawdziwy diament.

.



Małgorzata Sar

do góry