„KOLĘDY I PASTORAŁKI SĄ ŚPIEWANĄ EWANGELIĄ”

Święta zawsze kojarzą się z kolędami. Dlatego tradycyjnie raz w roku nasza świątynia wypełnia się wiernymi i ich ogromną „kolędową” radością z Narodzenia Jezusa. W tym roku było to w sobotni wieczór, 3 stycznia. Niezwykły koncert kolęd,
do którego wszyscy przygotowywali się z ogromnym zaangażowaniem.

Przygotowania młodzieżowej Scholi Pallottiego ruszyły już w grudniu. Każdy niedzielny wieczór spędzaliśmy w naszej salce przy ciepłej herbacie, ćwicząc wybrane przeze mnie utwory. Postawiłam na zespół TGD – „Kolędę Maryi” i „Jedyną taką noc”, ale nie mogło zabraknąć też klasyka, czyli „Skrzypi wóz”. Ksiądz Marcin z wielkim entuzjazmem zaproponował, żebyśmy zaśpiewali „Zaśnieżone miasta” - przebój świąteczny, który można usłyszeć w radiu. Ksiądz przygotował do tego utworu podkład na swojej „djce” i to był strzał w dziesiątkę! Na próbach było mnóstwo śmiechu i żartów, ale kiedy trzeba było, potrafiliśmy się skupić i pracować na maksa, czasem do późnych godzin.

W przerwie świątecznej każdy z nas słuchał nagrań w domu, a dzień przed koncertem wymyśliliśmy, żeby wystąpić
w naszych bluzach z napisem Schola Pallottiego. I choć w kościele było troszeczkę zimno, to efekt wizualny okazał się super.

W dniu koncertu, na próbie generalnej z nagłośnieniem z odsłuchami, mimo ogromnego stresu wiedziałam, że będzie idealnie – dokładnie tak, jak to sobie zaplanowałam. Tuż przed rozpoczęciem kolędowania, gdy wspólnie pomodliliśmy się do Ducha Świętego, powiedziałam do Scholi: „Nieważne jak będzie. I tak jestem z Was dumna. Po prostu się uśmiechajcie!”.

W klimat wieczoru wprowadził wszystkich Ksiądz Proboszcz Rafał, zaś sam koncert poprowadził ks. Marcin. On także przedstawiał kolejnych artystów. Na scenie zaprezentowały się: Anna, Amelia i Lena, Julia i Zuzia ze Szkoły Rocka
w Radomiu, Schola z Mazowszan, kierowana przez Pana Jana Rychlickiego oraz Schola dziecięca, prowadzona
przez s. Joannę. Usłyszeliśmy też krótki program kolędowy na organach w wykonaniu naszego Pana Organisty Kacpra Kądzieli. Całości towarzyszyła piękna gra świateł i robiące wrażenie „dymy”.

Kiedy przyszła kolej na nasz występ, adrenalina była niesamowita. Gdy tylko Amelka, solistka Scholi Pallottiego, zaczęła „Kolędę Maryi”, wiedziałam już, że będzie wspaniale. Przy „Skrzypi wóz” cały kościół zaczął klaskać. Prawdziwą niespodzianką koncertu był duet ks. Marcina i ks. Karola – duet, który zaskoczył publiczność. Na koniec wróciliśmy, żeby wspólnie zaśpiewać „Zaśnieżone miasta”.

Dla mnie jako prowadzącej Scholę Pallottiego, przygotowanie i występ podczas koncertu stanowiły ogromnie odpowiedzialne zadanie. Choć stres był duży, to poczucie, że wszystko wyszło super, wynagrodziło każdą chwilę niepewności. Jestem bardzo dumna z całej Scholi Pallottiego!

Dziękujemy z głębi serca za możliwość zorganizowania takiego wydarzenia u nas w parafii.

Mimo tego, że Bożonarodzeniowe dekoracje wkrótce znikną, mamy nadzieję, że wspólna radość ze śpiewania kolęd zostanie w naszych sercach na cały nadchodzący rok.

Jeszcze raz wielkie dzięki Parafianom i Czytelnikom Gazetki, że byliście tam z nami!



Karolina Jarosz

do góry