Wspomnienie 6 i 7 maja…
Grupa 30 pielgrzymów, zanim wyruszy w drogę, zostaje pobłogosławiona przez Księdza Proboszcza Rafała Czekalewskiego SAC. W busie - tradycyjnie - śpiewamy „Kiedy ranne wstają zorze” oraz Godzinki i pieśni Maryjne. Ks. Andrzej Jasiński SAC - nasz duchowy przewodnik - wyprowadza nas w historię objawień Matki Bożej, które miały miejsce w Gietrzwałdzie od 27 czerwca 1877 roku.
W Sanktuarium, z ogromnym wzruszeniem przeżywamy Drogę krzyżową, do której rozważania przygotował ks. Andrzej. Korzystamy z wody cudownego źródełka pobłogosławionego przez Matkę Bożą.
Po obiedzie dołącza do nas Przewodnik - ks. Andrzej Midura z Nidzicy, Proboszcz rodzinnej parafii ks. Andrzeja.
W niesamowity sposób przekazuje nam swoją wiedzę o tamtejszej ziemi, o Warmiakach (katolikach) i Mazurach - bardziej skłaniających się ku protestantyzmowi, o Justynie Szafryńskiej i Barbarze Samulowskiej, z którymi rozmawiała Matka Boża. Przytacza poruszające świadectwa tych, którzy od kilku lat przyjeżdżają tu w pierwsze piątki miesiąca na „męski różaniec”.
My także idziemy drogą różańcową, odmawiając kolejne dziesiątki części radosnej.
Wieczorem uczestniczymy we Mszy świętej koncelebrowanej. Wśród wielu intencji - dziękczynienia i prośby
Pielgrzymów z Parafii św. Józefa z Radomia.
Następnego dnia odwiedzamy dwa inne ważne miejsca - Świętą Lipkę i Stoczek Klasztorny.
Wszyscy jesteśmy zachwyceni przepięknym barokowym kościołem. Oprowadza nas tam sam autor przewodnika po Świętej Lipce, Robert Polubiński. Pokazując freski zwraca uwagę na tzw. „wędrującą rękę” - dłoń wyciągnięta jest zawsze w stronę wiernego, nawet zmieniającego swoje miejsce w świątyni.
Atrakcją Świętej Lipki są także organy z ruchomymi figurkami aniołów i aniołków poruszających się w trakcie granego koncertu.
Po obiedzie wyruszamy do Stoczka Klasztornego - miejsca drugiego uwięzienia bł. Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Zwiedzamy z Przewodnikiem, miejscowym Proboszczem, który z ogromną pasją opowiada nam historię Sanktuarium
- od podpisania rozejmu ze Szwedami, przez okres II wojny światowej, czas totalitaryzmu - uwięzienia bł. Stefana Kardynała Wyszyńskiego, aż do 28 września 1958 roku, gdy Ksiądz Prymas odwiedza Stoczek. W pamięci wszystkich zostają zdania, które wówczas wypowiedział: „Czułem się tak, jakbym był tu pierwszy raz. Nie wiedziałem, że moja cela sąsiaduje z ołtarzem Matki Bożej, ale czułem Jej opiekę”.
Dzisiaj parafia w Stoczku Klasztornym liczy zaledwie 650 wiernych. Księża pracujący utrzymują miejsce kultu ze wsparcia pielgrzymów, którzy mogą korzystać z noclegów, smacznych domowych posiłków, a także dobrze wyposażonej księgarni.
Z wdzięcznością i my składamy dobrowolne ofiary, kupujemy „Zapiski więzienne” bł. Stefana Kardynała Wyszyńskiego, Prymasa Polski, oraz pamiątki i dewocjonalia. Czujemy się współodpowiedzialni za dalsze istnienie takich miejsc, by kolejne pokolenia Polaków mogły wzrastać i czuć WIĘŹ z tym co POLSKIE i ŚWIĘTE.
Zgodnie z programem, szczęśliwi wróciliśmy wieczorem do Radomia. Bogu dziękując za tak pięknie przeżyte dwa dni.
Elżbieta Podlaska