W lesie na rozstaju dróg stary drewniany drogowskaz stał
Napisy nieczytelne już były
Jednak na samym dole przeczytałam
Tędy szedł Jezus
Strzałka w lewo strzałka w prawo w górę i w dół
Stojącego obok pytam
Przyjacielu a po Miłosierdzie w którą stronę iść mam
Machnął ręką wzruszył ramionami
Też nie wiedział
Miłosierdzie to Twój atrybut Chrystusie
Miłosierdzia szukam
Wędruję dróżkami wśród łanów zbóż
Gdzie często Cię widziano
Jak kłosy pękate od ziaren głaskałeś
Chrystusie Słowa Twoje mnie leczą
Słyszałam że za jeziorem
Ogromny tłum się zbiera
Ale jak mam przejść na drugą stronę
Gdzie będziesz uzdrawiał
Chrystusie Panie mój
Na ramionach dźwigam ciężar lat
Jednak wspinam się na Wzgórze
Gdzie w Wieczerniku wraz z uczniami Swoimi
Ostatnią Wieczerzę żeś jadł
Ale i tutaj już Ciebie nie było
Dalej idę po krwawych śladach stóp Twoich Chrystusie
Aż na szczyt Golgoty
Gdzie stary drewniany krzyż stoi
Z krzyża słowa płyną
Znajdziesz Mnie w kromce Chleba i kropli Krwi Mojej
W Najświętszym Sakramencie
Przed krzyżem na twarz upadam
Krzyż obejmuję
Chrystusie Panie mój
Za Twoją Miłość Miłosierną dziękuję
Jadwiga Kulik
na Dzień św. Faustyny, 5 października